Zbliżają się Mistrzostwa Świata FIFA 2026, a były napastnik reprezentacji USA, Jozy Altidore, dzieli się swoimi przemyśleniami i radami dla drużyny narodowej. Altidore, który ma za sobą występy na mundialu w 2010 i 2014 roku, podkreśla, że gra u siebie to ogromna presja, ale nazywa ją „dobrą presją”. Uważa, że zawodnicy są podekscytowani i skupieni, a on sam spędził z nimi czas w miniony weekend, widząc ich determinację.
Doświadczenie Altidore’a na wielkiej scenie
Altidore zadebiutował w mundialu jako junior w 2005 roku, a później grał w drużynie U-20. W 2010 roku wystąpił w czterech meczach, pomagając USA awansować do 1/8 finału, gdzie przegrali z Ghaną. W 2014 roku doznał kontuzji już w 23. minucie meczu z Belgią, co wykluczyło go z dalszej gry, a USA ponownie odpadło w 1/8 finału. Mimo że USA nigdy nie zdobyły Pucharu Świata, Altidore wierzy, że obecna drużyna ma szansę, jeśli wykorzysta atut własnego boiska.
Jak trenować i regenerować się przed mundialem
Altidore, który współpracuje z Advil w kampanii obalającej mit „bez bólu nie ma gry”, podkreśla, że w ostatnich tygodniach przed turniejem zawodnicy muszą być bardziej skupieni. Radzi, aby zachować równowagę między cieszeniem się chwilą a koncentracją na celu. „Trzeba robić mentalne zdjęcia tego, co się dzieje, bo takie doświadczenia zdarzają się rzadko” – mówi. Jednocześnie przypomina, że najważniejsze jest osiągnięcie celu – pierwszego w historii mistrzostwa USA.
Altidore zwraca uwagę na znaczenie odpoczynku i regeneracji. „Dużo płynów i dużo odpoczynku” – radzi. Między meczami są 4-5 dni przerwy, które należy wykorzystać na nawodnienie i przygotowanie nóg do kolejnego intensywnego spotkania. Dodaje, że proste metody, takie jak stosowanie Advilu, pomagały mu w regeneracji przez całą karierę.
Przygotowanie mentalne i taktyczne
Były napastnik podkreśla, że na tym poziomie każdy gracz jest świadomy talentu rywali, ale kluczowe jest zrozumienie, jak każdy kraj podejdzie do meczu – ich mocnych i słabych stron. Uważa, że zawodnicy nie będą tracić snu z powodu rywalizacji, bo są przyzwyczajeni do światowej klasy przeciwników. „To po prostu część gry na tym poziomie” – mówi.
Altidore życzy drużynie powodzenia w pierwszym meczu 12 czerwca przeciwko Paragwajowi w Los Angeles i wierzy, że USA może zajść daleko w turnieju, stawiając piłkę nożną na mapie świata.



Opublikuj komentarz