Reprezentacja USA staje przed szansą na zapisanie się w historii futbolu. W decydującym meczu 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026, który odbędzie się 6 lipca w Seattle, gospodarze zmierzą się z Belgią. Zwycięstwo nie tylko zapewni awans do ćwierćfinału, ale także pozwoli pobić kilka długoletnich rekordów.
Pierwsze zwycięstwo nad Belgią od 96 lat
USA pokonało Belgię w pierwszym meczu mistrzostw świata w 1930 roku, wygrywając 3:0. Od tamtej pory Amerykanom nie udało się powtórzyć tego sukcesu. W 2014 roku Belgia zwyciężyła 2:1 po dogrywce, mimo że bramkarz Tim Howard ustanowił rekord 16 obron. W tym roku Belgia wygrała 5:2 w meczu towarzyskim. Teraz gospodarze mają szansę przerwać tę passę.
Awans do ćwierćfinału po 24 latach
Jeśli USA pokona Belgię, po raz pierwszy od 2002 roku zagrają w ćwierćfinale mistrzostw świata. Wtedy przegrali 0:1 z Niemcami. Od tego czasu nie udało im się dotrzeć do tej fazy rozgrywek.
Folarin Balogun dostępny mimo czerwonej kartki
Najlepszy strzelec drużyny, Folarin Balogun, otrzymał czerwoną kartkę w meczu z Bośnią i Hercegowiną (2:0). Dzięki zawieszeniu kary, będzie mógł zagrać w kluczowym spotkaniu z Belgią.
Mauricio Pochettino i jego dziedzictwo
Trener USA, Mauricio Pochettino, cytując kultową przemowę z filmu „Cud” („Wielkie chwile rodzą się z wielkich okazji”), podkreśla wagę meczu. Zwycięstwo uczyniłoby go jednym z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w historii reprezentacji, ponieważ oznaczałoby największy postęp od 2002 roku.
Bilety na wagę złota
Mecz w Lumen Field stał się najgorętszym wydarzeniem w mieście. Średnia cena biletu sięga 2500 dolarów, co świadczy o ogromnym zainteresowaniu i emocjach towarzyszących temu spotkaniu.
Reprezentacja USA ma impet i szansę na stworzenie kolejnego „wielkiego momentu” dla kibiców futbolu. Czy uda im się pokonać Belgię i zapisać w historii? Przekonamy się już wkrótce.
Fot. Pexels / Riccardo



Opublikuj komentarz