Reprezentacja Stanów Zjednoczonych w piłce nożnej mężczyzn (USMNT) zapisała się na kartach historii podczas Mistrzostw Świata 2026. 19 czerwca, po pokonaniu Australii 2:0, drużyna odniosła drugie zwycięstwo z rzędu w turnieju – coś, co nie udało się Amerykanom od 1930 roku.
Co oznacza zwycięstwo nad Australią?
Historyczny mecz na Seattle Stadium był kontynuacją doskonałej formy USA, które wcześniej rozgromiły Paragwaj 4:1. Dwa kolejne triumfy to pierwszy taki przypadek od inauguracyjnego mundialu w 1930 roku, kiedy to Stany Zjednoczone pokonały Belgię i Paragwaj. Dzięki tym wynikom gospodarze turnieju prowadzą w grupie D i zapewnili sobie awans do fazy pucharowej, niezależnie od wyniku ostatniego meczu grupowego z Turcją.
Co dalej? Mecz z Turcją
Choć zespół świętuje udany start, historia przypomina, że w 1930 roku po dwóch zwycięstwach przyszła dotkliwa porażka 1:6 z Argentyną. Dlatego eksperci sugerują, że trener może dać odpocząć kluczowym zawodnikom w starciu z Turcją, ponieważ awans jest już pewny – niezależnie od wyniku. W meczu z Australią bramki padły po samobójczym trafieniu obrońcy Australii Camerona Burgessa w 11. minucie oraz po główce Alexa Freemana. „To spełnienie marzeń” – skomentował Freeman, grający w hiszpańskim Villarreal. „Zrobić to na własnej ziemi znaczy jeszcze więcej! Niesamowity występ chłopaków.”
Kolejne spotkanie USA z Turcją odbędzie się 26 czerwca w Los Angeles. Następnie drużyna wkroczy do fazy pucharowej. Kibice mogą śledzić reprezentację na Instagramie.



Opublikuj komentarz