Życie sportowca to często podróż, a nie cel – dla brytyjskiego kierowcy Porsche, Gustava Burtona, to stwierdzenie nabiera szczególnego znaczenia. Mimo że Burton posiada umiejętności potrzebne do rywalizacji z elitą, finansowanie startów w tym kosztownym sporcie bywa równie trudne jak treningi. Na szczęście znalazł sposób na zmianę tradycyjnego modelu sponsoringu, dbając jednocześnie o ciało i umysł.
Walka z temperaturą i finansami
Gustav Burton musi znosić temperatury przekraczające 140°F podczas wyścigów Porsche Supercup, ale zdobywanie funduszy na starty bywa równie wymagające. Kierowca, który w 2018 roku zdobył tytuł mistrza Renault Clio Cup UK Junior, a w 2021 roku wygrał British GT Championship (GT4 Silver), niedawno triumfował także w Porsche Sixt Carrera Cup Germany. Mimo sukcesów, finansowanie tak drogiego sportu wymaga nowego podejścia do sponsoringu.
„Gdybyś zapytał mnie trzy lata temu o mój cel, powiedziałbym, że chcę zostać kierowcą fabrycznym” – mówi Burton. „Takim, któremu Porsche daje kontrakt i nie musi martwić się o sponsorów. Ale teraz, gdy moja społeczność w mediach społecznościowych rośnie i naprawdę to lubię, moim celem jest być niezależnym i rozwijać świadomość marki oraz społeczność.”
Nowy model sponsoringu
W rozmowie z M&F Burton przyznaje, że znów boryka się z finansowaniem, ponieważ obietnice nie zostały dotrzymane, a środki na start w Monza 6 września są niewystarczające. Zamiast czekać, postanowił działać. Jako założyciel podcastu BackSeat Drivers oraz aktywny użytkownik social mediów, dzieli tradycyjny model dużych korporacyjnych sponsorów na mniejsze części, oferując „mini-sponsoring” już od 13,50 dolara. Pomysł od razu zyskał poparcie – fani zaczęli napływać z finansowym wsparciem.
„Nie mogę w to uwierzyć” – mówi. „Potęga mediów społecznościowych!”
Trening na torze Porsche
Podczas gdy Burton czeka na ostateczne potwierdzenie funduszy na start w Porsche Mobil 1 Supercup w Monza, musi być gotowy do wyścigu. „Podczas działania sił G, trzymasz lewą stopę na hamulcu, a prawą przy gazie” – wyjaśnia. „Wyobraź sobie, że skręcasz samochodem tak mocno, jak tylko możesz – to robimy nieustannie przez 30-40 minut wyścigu. Pracuje wiele mięśni.”
Pojedyncze wyciskanie na nogi może rozwinąć siłę potrzebną do naciskania pedału w ekstremalnych warunkach, ale nie tylko dolna część ciała wymaga wzmocnienia. Kask Burtona waży około 11 funtów (5 kg), dlatego szyja i barki muszą być trenowane z umiarkowanym obciążeniem, np. poprzez odwrotne lata, unoszenie przodem czy wiosłowanie w opadzie.
Kontrola wagi i dieta
Burton musi również pilnować masy ciała, ponieważ całkowita legalna waga samochodu obejmuje kierowcę. „Po każdej sesji w samochodzie musimy iść prosto na wagę z kaskiem” – wyjaśnia. „Jeśli tego nie zrobisz, możesz zostać zdyskwalifikowany.”
Aby utrzymać odpowiednią wagę, Burton wykonuje poranne biegi, wykorzystując okazję do treningu cardio na czczo. „To bardzo nudne” – przyznaje. Mimo to, jego zaangażowanie w liczenie kalorii pozwala mu na mniej zdrowe zamienniki, gdy podróże przeszkadzają, o ile nie przekracza dziennego limitu. Na szczęście w dni wyścigowe jest wiele opcji żywieniowych, jeśli tylko uda mu się zdobyć fundusze.
„Dobrą rzeczą w Porsche jest to, że mają swoją strefę hospitality, więc dostajesz śniadanie, lunch i kolację na torze” – mówi. „Jeśli chcesz być zdrowy, możesz, a wszystko jest wysokiej jakości.”
Czy Gustav Burton dotrze do Monza 2026?
Na kilka dni przed wyścigiem w Monza Burton osiągnął wymaganą kwotę, aby wystartować. Znaczący wkład od Formula Escapes oraz hojne datki od fanów i rówieśników pomogły mu przekroczyć cel. „To finansowanie społecznościowe, wasze sponsorowanie mnie, było absolutną próbą ostatniej szansy” – powiedział Burton w poście na Instagramie po rozmowie z M&F. „Udało nam się. Nie mogę uwierzyć… Jedziemy do Monza!”
Obserwuj Gusa Burtona na Instagramie, aby być na bieżąco z jego startami.



Opublikuj komentarz