Bill Grant, ikona kulturystyki znana milionom jako „Człowiek ze stali”, zmarł w wieku 79 lat. Wiadomość o śmierci legendy wywołała falę hołdów w środowisku sportowym.
Początki i droga na szczyt
Grant swoją przygodę z budowaniem masy mięśniowej rozpoczął już w wieku 9 lat, trenując w sypialni i na podwórku kolegi. W wieku około 25 lat wziął udział w pierwszych poważnych zawodach – Mr. USA, gdzie zajął szóste miejsce. Dzięki pasji i systematycznej pracy stopniowo się rozwijał, aż w 1972 roku zwyciężył w konkursie Mr. World. To był początek legendarnej kariery – Grant powtarzał sukcesy w Mr. World, Mr. International i zdobył wiele innych trofeów w USA i Europie przez ponad dwie dekady.
Wielkie sukcesy i wpływ na kulturystykę
W latach 1976–1984 kilkakrotnie startował w finale Mr. Olympia, osiągając najwyżej czwarte miejsce. „Bill był podziwiany za estetyczną sylwetkę, symetrię i klasyczne linie” – wspominał kanał Arnold Sports na Instagramie. „Dzielił scenę z wieloma legendarnymi zawodnikami w jednej z najbardziej ikonicznych er kulturystyki”.
Urodzony i wychowany w East Orange w New Jersey, Grant regularnie ćwiczył w lokalnym YMCA. „Zawsze byłem prześladowany, bity przez wszystkich, nawet przez dziewczyny” – mówił. „Miałem dość bycia ciągle pokonywanym, kochałem sport, ale nie mogłem grać w futbol, bo byłem za mały”. Dzięki ciężkiej pracy na siłowni w ciągu zaledwie czterech lat dodał 45 funtów do swojej szczupłej sylwetki. Czytał wszystkie magazyny o kulturystyce i inspirował się takimi postaciami jak Serge Nubret, Sergio Oliva czy Reg Park.
Hołdy i pożegnania
Wiadomość o śmierci Granta podał 3 czerwca 2026 roku jego przyjaciel i kolega kulturysta Shawn Ray na Instagramie: „Smutna wiadomość – legendarny Bill Grant odszedł. Bill urodził się 27 września 1946 roku. Miał 79 lat. Składam kondolencje jego rodzinie i przyjaciołom”. Przyczyna śmierci nie została ujawniona.
„Dla świata kulturystyki Bill był jedną z ikonicznych postaci Złotej Ery, mistrzem, mentorem, partnerem treningowym i inspiracją dla pokoleń sportowców na całym świecie” – napisało oficjalne konto Granta na Instagramie. „Jego pasja do kulturystyki, dyscyplina, wiedza, humor i niezwykła osobowość pozostawiły trwały ślad w każdym, kto go znał”.
Redakcja Muscle & Fitness składa najszczersze kondolencje – legenda odeszła, ale nigdy nie zostanie zapomniana.
Fot. Pexels / Mike Jones



Opublikuj komentarz