Rozgrywający University of Oregon, Dante Moore, po ubiegłorocznej porażce w półfinale CFB z Indianą Hoosiers, zmienił swoje przygotowania fizyczne. W rozmowie z M&F w Chicago, gdzie świętował premierę gier Madden NFL i College na rok 2027, zdradził, że kluczowym elementem jego nowej rutyny jest joga.
Więcej siły i elastyczności
Moore podkreśla, że skupia się na zwiększaniu siły i ogólnej dbałości o ciało. „Robię jogę, rozciąganie, dbam o to, by być w dobrej formie. Ćwiczę jogę dwa razy w tygodniu” – mówi. Dzięki temu przybrał na wadze, jednocześnie poprawiając elastyczność. Jego Ducks są na drugim miejscu w przedsezonowych rankingach, a on sam czuje się pewnie przed sezonem 2026, który ma być walką o mistrzostwo kraju. „Cieszę się tym bardziej. Ufam procesowi i trenerom, by stać się szybszym i silniejszym” – dodaje.
Joga i martwy ciąg – nowa kombinacja
21-letni zawodnik bierze prywatne lekcje jogi, by uzyskać indywidualne podejście, i nie zamierza przerywać ich w trakcie sezonu. „Wszystko, co robię poza sezonem, przenoszę na sezon, by zachować konsekwencję” – tłumaczy. Joga pomogła mu na napięte ścięgna podkolanowe i poprawiła mobilność. Moore spędza też więcej czasu na siłowni – jego martwy ciąg wynosi około 415 funtów, co jest znacznym wzrostem w porównaniu z poprzednim rokiem. „Używam więcej hantli na górną część ciała, współpracuję z trenerem Wilsonem Love’em” – mówi.
Studiowanie najlepszych
W ramach przygotowań Moore analizuje grę Matthew Stafforda, jednego z ulubionych NFL quarterbacków. „Jego poświęcenie, antycypacja, sposób, w jaki przewiduje rzuty w określonych oknach – to jest niesamowite” – zachwyca się. Mimo że porażka z Indianą wciąż go prześladuje, Moore pracuje nad mentalnym aspektem gry. „Oglądam film, analizuję swoje tendencje, by zobaczyć, co robię dobrze, a co źle” – wyjaśnia.
Słabość? Jedzenie!
Moore z humorem przyznaje się do swojej największej słabości: „Uwielbiam jedzenie. Zjem wszystko, co zobaczę. Czasem wiem, że to nie jest dla mnie dobre, ale i tak to robię”. Mimo to jest zdeterminowany, by w tym sezonie osiągnąć sukces. Razem z Malachim Toneyem z Miami, Kewanem Lacy z Ole Miss i Calebem Williamsem z Chicago Bears świętował bycie gwiazdą okładki tegorocznej gry Madden. „Jako dziecko to było marzenie. Teraz, gdy się spełnia, czuję się błogosławiony” – kończy Moore.



Opublikuj komentarz