Placki ziemniaczane z sekretnym składnikiem. Trik Makłowicza na puszystość
Rewolucja w tradycyjnej kuchni: placki ziemniaczane jak nigdy dotąd
Placki ziemniaczane to danie zakorzenione w polskiej tradycji kulinarnej, znane i lubiane przez pokolenia. Zwykle kojarzą się z ciężkawą, sycącą potrawą. Robert Makłowicz, znany dziennikarz i podróżnik kulinarny, proponuje jednak prosty trik, który całkowicie zmienia ich charakter, nadając im niezwykłą puszystość, porównywalną do lekkich racuchów.
Na czym polega sekret puszystości?
Kluczem do sukcesu nie jest zmiana podstawowych składników, takich jak starte ziemniaki, cebula, jajko i mąka, lecz dodatek jednego, zaskakującego produktu. Makłowicz sugeruje, aby do tradycyjnej masy na placki dodać odrobinę… gazowanej wody mineralnej lub jasnego, lekkiego piwa.
Dodatek napoju gazowanego wprowadza do ciasta pęcherzyki dwutlenku węgla. Podczas smażenia w gorącym tłuszczu pęcherzyki te rozprężają się, unosiając masę i nadając plackom niepowtarzalną, powietrzną strukturę.
Jak przygotować placki ziemniaczane metodą Makłowicza?
Przygotowanie jest niezwykle proste i nie odbiega znacząco od tradycyjnego przepisu.
- Składniki: Ziemniaki, cebula, jajko, mąka pszenna lub ziemniaczana, sól, pieprz, olej do smażenia oraz około 50-100 ml gazowanej wody mineralnej lub jasnego piwa na średnią miskę masy.
- Przygotowanie: Ziemniaki i cebulę ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Odciskamy nadmiar soku. Dodajemy jajko, mąkę i przyprawy. Dokładnie mieszamy. Na samym końcu, tuż przed smażeniem, delikatnie wmieszujemy gazowany napój.
- Smażenie: Masę nakładamy łyżką na rozgrzany olej i smażymy z obu stron na złocisty kolor. Dzięki dodatkowi bąbelków placki są grubsze, bardziej napuszone i mniej chłoną tłuszcz.
Wpływ na odżywianie i dietę
Choć placki ziemniaczane nie są typowym daniem dietetycznym, ta modyfikacja może nieść pewne korzyści. Lżejsza, bardziej napowietrzona struktura sprawia, że placki są mniej zbite i potencjalnie mogą chłonąć mniej tłuszczu podczas smażenia. Ziemniaki są źródłem potasu i witaminy C, jednak warto pamiętać, że danie to pozostaje dość kaloryczne ze względu na proces smażenia. Dla osób na diecie odchudzającej lub z problemami żołądkowymi lepszą opcją byłoby upieczenie takich placuszków w piekarniku na papierze do pieczenia z odrobiną oleju.
Trikiem Makłowicza mogą zainteresować się również osoby poszukujące lżejszych wersji tradycyjnych dań lub mające problemy z trawieniem ciężkostrawnych potraw. Puszysta struktura ułatwia żucie i może być lepiej tolerowana. To prosty sposób, by klasyczne danie stało się ciekawszym elementem domowego menu, łącząc tradycję z nowoczesną, lżejszą kulinarną nutą.
Foto: www.pexels.com



Opublikuj komentarz