Kto zastąpi Kurka w kadrze? Grbić wskazał dwóch kandydatów
Polscy siatkarze już na początku maja rozpoczną przygotowania do jednego z najważniejszych sezonów w ostatnich latach. Ich celem będzie obrona tytułu mistrza Europy, zdobytego w 2023 roku, oraz wywalczenie awansu na igrzyska olimpijskie w Los Angeles 2028. Trener reprezentacji, Nikola Grbić, stoi przed kluczową decyzją kadrową, która zdominuje początek tego okresu: wybór następcy legendarnego przyjmującego, Dawida Kurlę.
Era po legendzie
Zakończenie przez Dawida Kurla międzynarodowej kariery reprezentacyjnej pozostawiło po sobie nie tylko wspomnienia wspaniałych akcji i punktów, ale także realną lukę w składzie. Kurle był nie tylko punktującym filarem ataku, ale także jednym z liderów drużyny, zarówno na boisku, jak i poza nim. Jego doświadczenie i zimna krew w kluczowych momentach były bezcenne. Zadaniem Nikoli Grbicia jest znalezienie zawodnika lub zawodników, którzy nie tylko uzupełnią statystyki, ale także w pewnym stopniu przejmą tę mentalną rolę.
Kandydaci do zastąpienia ikony
Serbski trener w rozmowach z mediami wskazał, że obecnie głównymi kandydatami do zajęcia miejsca w szerokim składzie po Kurku są dwaj młodzi, ale już doświadczeni przyjmujący: Karol Urbanowicz (Ślepsk Malow Suwałki) oraz Tomasz Fornal (Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle). Oba nazwiska nie są zaskoczeniem dla obserwatorów ligi plusLIGI, gdzie obaj regularnie prezentują wysoką formę.
Karol Urbanowicz to zawodnik znany z doskonałych warunków fizycznych, skuteczności w ataku i solidnego przyjęcia. Jego postawa w ostatnich sezonach systematycznie zwracała uwagę ekspertów. Z kolei Tomasz Fornal to siatkarz o nieco innym profilu – dynamiczny, ofensywny, potrafiący rozstrzygać nawet najtrudniejsze akcje. Jego doświadczenie w rozgrywkach europejskich z ZAKSĄ jest dodatkowym atutem.
Długa droga do Los Angeles
Grbić podkreśla, że proces budowy zespołu na igrzyska olimpijskie zaczyna się już teraz. „Sezon 2024/2025 to pierwszy, pełny krok w kierunku Los Angeles. Musimy testować różne opcje, sprawdzać formę i kondycję zawodników w długim okresie. Obrona mistrzostwa Europy jest oczywiście ogromnie ważna, ale patrzymy też perspektywicznie” – mógłby stwierdzić trener, co jest zgodne z jego wcześniejszymi deklaracjami. W praktyce oznacza to, że w nadchodzących zgrupowaniach i turniejach towarzyskich możemy zobaczyć szerszą rotację, a wymienieni przyjmujący dostaną szansę, by udowodnić, że są godni spuścizny po Kurku.
Kontekst historyczny i presja
Polska siatkówka męska przeżywa jeden ze swoich złotych okresów. Mistrzostwo świata z 2014 i 2018 roku oraz mistrzostwo Europy z 2023 roku ustawiły poprzeczkę bardzo wysoko. Kibice i środowisko sportowe przyzwyczaili się do sukcesów, co nakłada dodatkową presję na każdego nowego zawodnika wchodzącego do składu. Zarówno Urbanowicz, jak i Fornal będą musieli nie tylko grać skutecznie, ale także poradzić sobie z oczekiwaniami, bycia „następcą” jednej z ikon polskiego sportu.
Nadchodzące miesiące będą niezwykle ciekawe. Pierwsze zgrupowanie kadry w maju i start w Lidze Narodów pozwolą na pierwsze oceny. Decyzja Grbicia nie musi być ostateczna – w siatkówce formy zmieniają się dynamicznie, a kontuzje są nieodłącznym elementem sportu. Możliwe, że w trakcie sezonu do walki o miejsce w kadrze włączą się też inni zawodnicy, tacy jak np. Bartłomiej Bołądź czy Artur Szalpuk, jeśli odzyskają swoją najlepszą formę.
Jedno jest pewne: era Dawida Kurlę w biało-czerwonych barwach się zamknęła. Otwiera się teraz nowy rozdział, a jego głównymi autorami mają zostać młodzi, głodni sukcesu siatkarze, którym Nikola Grbić chce dać szansę. Czy któryś z nich zostanie nową gwiazdą polskiej siatkówki? Odpowiedź poznamy już wkrótce.
Foto: ipla.pluscdn.pl



Opublikuj komentarz